Udar mózgu atakuje z zaskoczenia!

Zdrowie

Udar MózguDopóki nas nie dopadnie, nigdy o nim nie myślimy (jak i o większości chorób).

Niestety, gdy do niego dojdzie, nagle, całkiem niespodziewanie, bywa, że kończy się tragicznie. Śmiercią bądź trwałym kalectwem.

Nie jesteśmy jednak całkiem bezbronni wobec udarów mózgu. Szybka interwencja, a wcześniej nade wszystko profilaktyka, zwiększają szanse na… dalsze życie.

Na początek kilka faktów, niestety dalekich od optymizmu. W Polsce każdego roku rejestruje się ok. 60-70 tys. udarów mózgu. I choć zapadalność na nie kształtuje się na średnim poziomie europejskim, to należymy do czołówki państw z najwyższym wskaźnikiem zgonów z powodu tego schorzenia – umiera blisko połowa chorych (to trzecia w kolejności przyczyna zgonów, zaraz po zawałach serca i nowotworach).

Równie niekorzystnie wypadamy na tle innych krajów, jeśli chodzi o współczynnik niepełnosprawności pacjentów po przebytym udarze – szacuje się, że wynosi on ok. 50%. Udar bowiem to najczęstszy powód niesprawności u ludzi po 40. r.ż.

Niestety, od lat wskaźniki ciągle rosną. Gdzie szukać przyczyn tego stanu? Kogo winić? Samych siebie za brak działań profilaktycznych i bagatelizowanie niepokojących objawów? Lekarzy za niepodejmowanie szybkich reakcji, kluczowych dla tej choroby?

Zgodnie z założeniami Deklaracji Helsingborskiej, której sygnatariuszem jest także Polska, do 2015 r. wskaźnik wczesnej śmiertelności (do 30 dni po udarze) ma zostać ograniczony do 15%, a odsetek osób, które są w stanie samodzielnie funkcjonować po 3 miesiącach od wystąpienia udaru powinien wzrosnąć do ponad 70%.

Zakrzep lub krwotok

Używając języka medycyny, udar mózgu to (zgodnie z definicją WHO) nagłe wystąpienie ogniskowych lub globalnych zaburzeń czynności mózgu, trwające dłużej niż 24 godziny i spowodowane przez przyczyny naczyniowe, czyli związane z przepływem mózgowym krwi.

Co to oznacza dla laika? To stan, w którym nagle pojawiają się objawy neurologiczne, przykładowo niedowłady, zaburzenia mowy, świadczące o uszkodzeniu mózgu. Do udaru dochodzi na skutek zatrzymania dopływu krwi do mózgu (udar niedokrwienny). Spowodowane może być to zakrzepem, który zamyka tętnicę, a tym samym odcina dopływ krwi z tlenem do mózgu, bądź zatorem.

W tym drugim przypadku zakrzepy, które powstają w tętnicach poza mózgiem, z prądem krwi dostają się do niego i tam hamują jej dopływ. Przyczyną udaru, choć znacznie rzadszą, może być również krwotok (udar krwotoczny), do którego dochodzi na skutek pęknięcia naczynia krwionośnego, spowodowanego np. nadciśnieniem. Przedostanie się krwi poza naczynie mózgowe powoduje zniszczenie tkanki mózgowej.

Udar niedokrwienny, zwany również zawałem mózgu, występuje znacznie częściej, bo dotyczy 80% przypadków, natomiast udar krwotoczny (20%) ma cięższy przebieg i związane z tym dużo gorsze rokowania.

Zdarzają się jednak i takie przypadki, gdzie objawy są na tyle nieznaczne, że nie budzą podejrzeń, bądź są zauważalne, ale ustępują same przed upływem doby. Choć stan ten nie jest udarem (określa się go jako przejściowy atak niedokrwienny – patrz ramka: „warto wiedzieć”), może być sygnałem zbliżającego się udaru.

Jak pokazują badania, u co 10. osoby po takim incydencie dochodzi do udaru mózgu w ciągu kolejnych 3 miesięcy.

.:Warto wiedzieć:.

Ze względu na czas trwania objawów wyróżnia się:
• przejściowy atak niedokrwienny (TIA), gdzie objawy zaburzeń czynnościowych mózgu trwają krócej niż 24 godziny;
• udar niedokrwienny z objawami odwracalnymi (RIND), gdzie choć zaburzenia czynności mózgu trwają ponad 24 godziny, to ustępują przed upływem 21 dni;
• dokonany udar niedokrwienny – z objawami trwałego zaburzenia funkcji mózgu;
• udar postępujący, w którym objawy zaburzeń funkcji mózgu z powodów naczyniowych narastają.

Długa lista objawów

Choć udar udarowi nierówny, zarówno pod względem przyczyn, przebiegu czy wreszcie stopnia zagrożenie dla naszego zdrowia i życia, istnieje szereg charakterystycznych symptomów, które powinny wzbudzić niepokój, a przede wszystkim natychmiastową reakcję – samego zainteresowanego, jak i jego otoczenia.

Bogusław Kaczyński, znany i powszechnie lubiany krytyk muzyczny oraz popularyzator opery, przeszedł udar w 2007 r. Wspominając w licznych wywiadach swój przypadek, opisał takie pierwsze objawy: w ciągu ułamka sekundy zobaczył dwa telewizory, zaczął drętwieć, powoli, od palców ręki po pół ciała.

Andrzej Zaorski, aktor i artysta estradowy, doznał udaru 3 lata wcześniej – w 2004 r. W książce „Ręka, noga, mózg na ścianie” opisał swoje zmagania z chorobą. W jego przypadku objawy pojawiły się wieczorem, gdy po ciężkim dniu pracy zasiadł przed komputerem. Nagle litery zaczęły mu tańczyć przed oczami, poczuł, że traci kontrolę nad ręką. Do tego dołączył się ból głowy. Zasłabł. Choć rozumiał pytania zadawane przez lekarza, który szybko się pojawił, nie był w stanie się wysłowić.

Objawy udaru mózgu różnią się bowiem w zależności od umiejscowienia uszkodzenia oraz jego rozległości. Do najbardziej typowych należą: uczucie drętwienia jednej połowy ciała i/lub osłabienie kończyn po tejże stronie.

Niekiedy dochodzi jedynie do niedowładu ograniczonego, czyli takiego, który obejmuje tylko jedną kończynę, najczęściej górną. Największemu upośledzeniu ulegają ruchy palców ręki (a w przypadku niedowładu kończyny dolnej – również ruchy stopy).

Pojawiają się także nagłe zaburzenia widzenia i/lub podwójna widzialność, zaburzenia mowy i/lub trudności w jej rozumieniu, wykrzywienie ust, nagłe zawroty głowy, problemy z utrzymaniem równowagi. Mogą również wystąpić gwałtowne bóle głowy o dużym nasileniu, zupełnie odmienne w odbiorze od dotychczasowych, nudności oraz wymioty, jak również drgawki czy utrata przytomności.

Czas to… darowane życie

Pojawienia się wyżej wymienionych objawów nie wolno ignorować, a pierwszą reakcją zainteresowanego (o ile jest w stanie) bądź osób z jego otoczenia (o ile są w pobliżu) powinno być wezwanie pogotowia ratunkowego.

Jeśli przed przyjazdem karetki dojdzie do zatrzymania oddechu i/lub krążenia, należy udzielić choremu pierwszej pomocy. Czas jest tu niezwykle ważny. W pierwszych godzinach od momentu wystąpienia objawów można bowiem podać pacjentowi leki trombolityczne, które są skuteczne, o ile zastosuje się je dostatecznie wcześnie.

U pacjentów, którzy przeżyli pierwszy udar mózgu, wciąż istnieje duże ryzyko wystąpienia kolejnego. Stąd tak ważne są działania prewencyjne, w zależności od etiologii udaru.

To, z jakim udarem mamy do czynienia, lekarze mogą potwierdzić jedynie na podstawie tomografii komputerowej. Jeśli w badaniu wyszło, że przyczyną udaru był zakrzep, istnieje konieczność jak najszybszego jego rozpuszczenia tkankowym aktywatorem plazminogenu (tPA) – specjalnym lekiem, który najskuteczniej działa do 3 godzin od wystąpienia objawów.

Gdy zostanie on podany w ciągu pierwszej godziny, co drugi pacjent wraca do dawnej sprawności, gdy w ciągu trzech – jeden na siedmiu. Tendencja jest taka – im dłuższy jest czas przed wdrożeniem leczenia, tym mniejsze szanse powodzenia.

Powolny powrót do sprawności

Rehabilitacja po udarzeNiestety, jeśli chodzi o skuteczność leczenia, na tle innych krajów wypadamy przeciętnie, żeby nie powiedzieć marnie.

Kto jest temu winien?

Przede wszystkim sami chorzy, którzy bagatelizują niepokojące objawy.

W niejednym przypadku można mieć zastrzeżenia do czasu, jaki upływa od zgłoszenia do przyjazdu pogotowia ratunkowego. W samym szpitalu nie zawsze też wszystko przebiega tak, jak powinno.

Oczekiwanie w izbie przyjęć, konieczne procedury, dalej dostępność tomografu  – bywa zajęty, ale zdarza się i tak, że szpital nie posiada takiego urządzenia lub jest ono zepsute – i wykwalifikowanego personelu, którego ciągle brakuje.

Dziś pacjent po udarze nie jest już, jak dawniej, skazany na dożywotnie leżenie w łóżku z powodu paraliżu części ciała i powikłań wynikających z ciągłego leżenia. Dzięki lekom i pracy wielu specjalistów, m.in. neurologów, radiologów, rehabilitantów czy logopedów, istnieje szansa na powrót do normalnego funkcjonowania.

I tu znów za przykład można podać Bogusława Kaczyńskiego, który po kilku miesiącach pobytu w szpitalu wyszedł z niego o własnych siłach. Bo rehabilitacja może zdziałać cuda. Największą poprawę można zaobserwować u pacjentów po udarze w ciągu kilku pierwszych tygodni.

Po upływie 6 miesięcy mniej więcej połowa z nich jest w stanie samodzielnie funkcjonować.

Co ważne, działania ze strony rehabilitantów powinny rozpocząć się, w przypadku udarów niedokrwiennych, już kilka dni po jego wystąpieniu. Przy udarach krwotocznych czas ten wydłuża się do kilku tygodni.

Najpierw są to ćwiczenia oddechowe mające zapobiegać powikłaniom płucnym, ćwiczenia bierne redukujące powstające z czasem przykurcze mięśni i struktur okołostawowych, i zachowujące ruchomość w stawach, potem stopniowa pionizacja, następnie nauka chodzenia, ćwiczenia prowadzone i czynne stosowane, gdy pacjent uzyska względną sprawność fizyczną.

Wszystko jednak musi odbywać się sukcesywnie, powoli. W tym przypadku czas już nie powinien nikogo gonić. Niczego nie da się przyspieszyć. Liczy się upór, chęć życia i ciężka praca nad samym sobą – tak fizyczna jak i, nie ukrywajmy, psychiczna. To również nie lada wyzwanie dla logopedy – konieczna może być niejednokrotnie na nowo nauka mowy, bo upośledzenie tego zmysłu to jedna z częstszych konsekwencji.

Nie zapominajmy jednak, że – jak pokazują statystyki – blisko 50% osób po udarze umiera, a część z tych, którzy przeżyli, z powodu trwałych zmian w mózgu jest sparaliżowana, ma kłopoty z mową, zaburzenia psychiczne, padaczkę lub w ogóle nie ma z nimi kontaktu.

Lewo- i prawostronny
Paraliż to jedna z najczęstszych konsekwencji udaru. Na ogół dotyczy jednej strony ciała – przeciwstawnej względem porażonej półkuli mózgowej. Tak więc lewostronny paraliż to skutek udaru prawej półkuli, a prawostronny – udaru lewej. Czasem udar nie pozbawia co prawda władzy w kończynach, ale za to wywołuje bardzo silne drżenie mięśni, nie do opanowania.

Lepiej zapobiegać

Co więc robić, by uchronić się przed udarem bądź zmniejszyć ryzyko jego wystąpienia. Części z czynników nie zmienimy – do choroby predestynują wiek, płeć (częściej dotyczy mężczyzn), występowanie udarów w rodzinie, czynniki genetyczne.

Ale są i takie, na które możemy wpływać. Najczęstszą przyczyną udaru jest bowiem miażdżyca prowadząca do zwężenia naczyń doprowadzających krew do mózgu. Dotyczy to tętnic w obrębie czaszki, jak i pozaczaszkowych tętnic doprowadzających krew do mózgowia – tętnic szyjnych.

Zwężenie takie sprzyja powstawaniu zakrzepów. Zmiany miażdżycowe osłabiają też ścianę naczyń krwionośnych, sprawiając, że staje się podatniejsza na przerwanie, zwłaszcza przy wzroście ciśnienia krwi (co skutkuje wynaczynieniem krwi).

Wiek a ryzyko udaru

Udar mózgu jest chorobą ludzi starszych. Zachorowalność wzrasta w sposób drastyczny wraz z wiekiem.

U osób pomiędzy45. a 55. r.ż. ryzyko to wynosi 1 na 1 tys. osób rocznie. W wieku 65-75 lat to 1 na 100, a po 85. r.ż. 1 na 30 osób. Częściej dopada mężczyzn.

W przypadku zwężenia tętnic szyjnych, nieinwazyjne badanie USG przepływu w nich krwi pozwala określić ewentualne wskazania do leczenia operacyjnego, które jest jedyną skuteczną metodą ich usunięcia. Wykonuje się je techniką otwartą lub wewnątrznaczyniową.

Do leczenia operacyjnego kieruje się przede wszystkim osoby, u których badanie USG wykazało ponad 75% zwężenie światła tętnicy, oraz chorych z mniejszymi zwężeniami, u których wystąpił epizod TIA.

Inną przyczyną udaru może być znaczne obniżenie ciśnienia krwi, co powoduje zmniejszony jej napływ do mózgu. Do czynników ryzyka należą też: nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom cholesterolu, cukrzyca, przebyty udar, choroby serca (migotanie przedsionków, świeży zawał).

I na koniec – powstawaniu udaru może także sprzyjać otyłość, nadmiar tłuszczu w diecie, brak ruchu, palenie, alkohol. Co to oznacza – w pierwszej kolejności konieczność zmiany stylu życia. Dotyczy to osób, które na całe ich szczęście nie wiedzą jeszcze, czym jest udar, jak i tych, którzy mają już taki incydent za sobą.

Każdy bowiem udar zwiększa ryzyko wystąpienia kolejnego. W przypadku tych drugich profilaktyka (wtórna) powinna także obejmować farmakoterapię (leki przeciwpłytkowe, przeciwzakrzepowe) pod nadzorem lekarza.

Zostaw komentarz